Jak przetrwać koniec świata? Chyba tylko zostanie modlić się, jeśli kto potrafi. Nasz świat przyspiesza coraz bardziej tak jak uciekające galaktyki. Nabiera rozpędu we wszystkich sferach. Gonimy za czymś, co dnia bez pamięci, aż w końcu zapominamy, za czym i po co tak gnamy. Upadają koncepcje, stare idee idą w odstawkę. Przyspieszamy tak bardzo, że prawo Moore’a przestało się już dawno sprawdzać. Media trąbią o katastrofach, obalonych rządach, rewolucjach i dewaluacji. Jak się na nie przygotować? Do niektórych zaskoczeń po prostu nie da się przygotować. Inne można mieć pod kontrolą. Sztuka przetrwania zależy od przygotowania. Można zahartować się w wyniku ćwiczeń w terenie. Takie ćwiczenia zapewnia survival. Koncepcja powrotu do natury i możliwości przetrwania w warunkach ekstremalnych. W wersji rekreacyjnej zmagania survivalowe mogą być formą czynnego wypoczynku; kontaktu z przyrodą po intensywnej działalności zawodowej i zetknięciu z wszystkimi dobrodziejstwami cywilizacji. Organizowane są obozy, na których w realnych warunkach zdobywa się wiedzę na temat sposobów radzenia sobie w sytuacjach nawet ekstremalnych. Po modyfikacji i wyniku naturalnych korelacji koncepcje survivalowe znalazły wspólną platformę do działania z ruchami militarnymi. W wydaniu wojennym survival zagościł na stałe w grupach paramilitarnych. Oprócz priorytetu przetrwania jednostki ważne jest też skompletowanie misji, która jest wytyczną równoległą. Ciekawostką jest odmiana sportu surwiwal w wersji miejskiej. Jednostka bez zaplecza finansowego i z racji oddalenia od miejsca zamieszkania, od schronienia na noc, musi pokonać wszystkie przeciwności i pozostać w dobrej formie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz